Why, How & What

in the world of The Blue Tree

A picture is worth a thousand words

A picture is worth a thousand words

Hello Fellow Teacher

Czy korzystasz ze zdjęć, obrazów i grafik na swoich lekcjach angielskiego? Raczej nie wyobrażam sobie, że powiesz: „Nie, nigdy!” Zdjęcia są integralną częścią każdego przekazu. Wzbogacają i uzupełniają treść, działają na wyobraźnię, skutecznie wprowadzają nas w temat. Są niezbędną częścią każdej lekcji angielskiego.

Dlatego, gdy zacząłem tworzyć The Blue Tree, postawiłem na wysokiej jakości zdjęcia. Wykupiłem –  za niemałe pieniądze – dostęp do profesjonalnego katalogu zdjęć. Dzięki temu mogę w legalny sposób korzystać z nich tworząc dla moich i Waszych uczniów atrakcyjne lekcje angielskiego.

Wprowadzenie do lekcji

Zdjęcia pełnią dwie główne funkcje. O pierwszej z nich opowiem w tym poście. Chodzi o wprowadzenie do tematu lekcji. Jak tylko pojawiły się podręczniki Longmana i Macmillana z dużymi kolorowymi zdjęciami na początku każdego rozdziału, wiedziałem, że warto będzie je wykorzystać na zajęciach. Niestety, nie zawsze były one dobrane właściwie lub zbyt artystycznie były wplecione w układ strony, żeby dało się z nich zrobić małą rozgrzewkę podczas zajęć.

Zdjęcia z podręczników

Zdjęcia z podręczniów. Raz lepiej, raz gorzej trafione.

Zdjęcia na The Blue Tree

W The Blue Tree jest inaczej. Każda (prawie) lekcja zaczyna się od celowo dobranego zdjęcia. Ma ono konkretne zadanie do spełnienia. Ma rozbudzić ciekawość i dać możliwość poćwiczenia mówienia. Umiejętność opisywania rzeczywistości jest bardzo ważną funkcją językową. Dodatkowo, zdjęcia są wskazówką, o czym będzie lekcja. Dzięki nim można w sprytny sposób pokierować uczniami, żeby ich umysły nastawić na temat lekcji.

Zrób miejsce na wyobraźnię

Wybieranie zdjęcia to jeden z ulubionych etapów tworzenia lekcji na The Blue Tree. Wpisuję różne słowa kluczowe i przeglądam strony z wynikami szukając takiego zdjęcia, które nada się na bohatera lekcji. Tak, tak właśnie nazywa się takie główne, wiodące zdjęcie na stronie internetowej – ale ta wiedza Wam się zbytnie nie przyda 😊 Zadaję sobie pytania; „Czy to zdjęcie jest czytelne?”, „Czy da się je łatwo omówić”, „Czy pozostawia pewną przestrzeń dla wyobraźni?”.

To ostatnie pytanie – kwestia wyobraźni – jest szczególnie ważne. Jestem pod wrażeniem jak w różny sposób można ocenić co się na zdjęciu dzieje. Uczniowie mają niezwykłe pomysły. Jest przy tym sporo śmiechu czasami. Czyż nie warto dać naszym uczniom szansy na używanie wyobraźni podczas naszych lekcji angielskiego?

Ojciec bawi się z dziećmi

I jakby tu opisać taką scenkę?

Wszystko to przemawia za tym, żeby nie prześlizgiwać się po zdjęciu na początku lekcji, ale raczej zatrzymać się, kliknąć w nie, żeby się pojawiło w pełnej krasie, i poprosić ucznia: „Can you describe the picture to me, please?”.

Kilka przykładów ‘bohaterów’ lekcji:

Mężczyzna patrzy czy zostały mu jakieś pieniądze

Zdjęcie z lekcji o długu publicznym

albo inny przykład:

Kłucąca się para

Jak myślicie, o co poszło tym razem? 🙂

I na koniec jedno z moich ulubionych zdjęć do lekcji o adragogidze:

Starsza para wybiera wakacje

Jest w nich tyle życia. Widać, że idea kształcenia ustawicznego nie jest im obca.

Super, że wytrwałeś ze mną aż do teraz :-). Mam dla Ciebie, a raczej dla Twoich uczniów, mały prezent. Jedno-stronicowy handout ze słownictwem i strategiami przydatnymi do opowiadania o zdjęciach.